Tak jak w zeszłym roku, sutaszystki z całej Polski zabrały się do aktywnego uczestnictwa w akcji WOŚP 2014 :)
Ubiegłoroczna kwota zebrana przez Biżuteryjki dla WOŚP to 18 290,05zł !!!
Osobiście brałam udział w projekcie "Tęczak" do którego robiłam dwa elementy. Efekt był zjawiskowy, a końcowa cena naszyjnika osiągnęła 4750 zł. :)
W tym roku projekt był większy i bardziej ambitny- gorset sutaszowy SUPERNOVA, który zaprojektowała Małgorzata Sowa.
Każda z 200 uczestniczek tegorocznego projektu robiła dwa identyczne elementy sutaszowe z kryształkiem Swarovskiego. Sponsorem materiałów na wykonanie elementów był sklep Bukowiec.
Pod Krakowem powstał sam gorset, a tiulowa spódniczka (która i mi się marzy) została uszyta dla nas przez Fanfaronada.
Moje elementy wyglądały tak:
Wszystkie 400 sutaszków połączyła niezmordowana i utalentowana Małgorzata Sowa.
Ponieważ elementów było za dużo na sam gorset, powstała również torebka, którą uszyto w pracowni Zuzi Górskiej.
Do zdjęć pozowały Maria Niklińska oraz Miss Polonia 2011, Marcelina Zawadzka. Prześlicznie prezentowały się z gorsetem i torebką Supernova.
Gorset wygląda zjawiskowo i misternie, natomiast torebka dopełnia dzieła, a na dodatek jest meeega elegancka.
Osobiście uważam, że całość wygląda zjawiskowo i niezwykle oryginalnie. Zazdroszczę już teraz osobie która wygra aukcję i mam nadzieję, że końcowa cena będzie kilka razy wyższa niż cena Tęczaka :)
Zapraszam serdecznie do obejrzenia kilku innych projektów, które powstawały w ramach akcji dla WOŚP 2014, wszystko jest na stronie http://bizuteryjkidlawosp.pl/ (opisy powstawania projektów jak i ich efekty).
Bajeczne są, aż chce się takie mieć....
Kolia Stardust, na ślicznej Kasi Dąbrowskiej.
Kolia Rho Ophiuchi
idealnie pasuje dla starożytnej królowej Egiptu
prosto z zaczarowanego lasu
....oraz wiele, wiele innych niezwykle pięknych, misternych i unikatowych projektów
sobota, 28 grudnia 2013
czwartek, 26 grudnia 2013
43. Kolejne misz-masz: sutasz i plecionki koralikowe
Mam straszne zaległości, ale czas poświęcony na rękodzieło całkowicie wyklucza aktywność w "cyberświecie" ;) Jak już zasiądę przed laptopem to cały wieczór nie mój... A poza tym w Święta Bożego Narodzenia totalnie odizolowują mnie od internetu ;)
Najstarszy jest naszyjnik, wykonany techniką haftu sutasz oraz ściegiem twisted herringbone. Zdjęcia miałam już w czasie pokazania Wam dwóch wcześniejszych naszyjników( pawia i złotego), ale był to prezent i nie godziło się zdradzać niespodzianki ;)
Wzór zainspirowany wcześniejszym szarym naszyjnikiem, bardzo z resztą podobnym, ale co to za przyjemność tworzyć coś identycznego ;)
Guzik otoczony szarym i srebrnym sutaszem w połączeniu z japońskimi koralikami toho, fire polish oraz szarą lawą. Sznur wykonany ściegiem twisted herringbone z toho w kolorze transparentnym, szarym, tęczowym i matowym. 4 w 1- uwielbiam ten kolor :)
Tył podszyty czarną alcantarą.
Wykonałam w końcu zdjęcia mojej ostatniej, osobistej biżuterii sutaszowej.
Tak wyglądałyśmy razem:
A tak, to co najważniejsze, sama biżuteria :)
Chabrowy i liliowy sutasz połączony z kryształami Swarovskiego rivoli i bicone w kolorze chabrowym. Dodatkowo japońskie toho i chabrowe oponki jadeitu. Całość zamocowana na srebrnych sztyftach.
W bransoletce dodałam jeszcze różowe rivoli oraz fire polish
Były też dwie identyczne bransoletki rzemykowe w kolorze beżowym
Bransoletka z czarno- czerwonego sutaszu i różne koraliki typu toho i fire polish. Zdjęcia zdecydowanie kiepskie, ale robione na szybko, zaraz przed przekazaniem biżuterii.
Druga bransoletka osobiście bardzo mi przypadła do gustu, na szczęście moich szkatułek, nie mogła u mnie zostać ;) Czarny i złoty sutasz połączony z różnymi rodzajami toho, fire polish oraz golden shadow bicone Swarovskiego.
Po dość pokaźnym poście pora odpocząć.
Jeszcze dodam, że zainspirowałam się ostatnio prześliczną i uwielbianą przeze mnie biżuterią Izzi oraz jej koralikowymi rozetkami. Zakupiłam odpowiednie materiały i po Nowym Roku pora na całkowite nowości :)
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam jeszcze przed nowościami na małą niespodziankę dla odwiedzających ;) to już niebawem...
Pozdrawiam !
Najstarszy jest naszyjnik, wykonany techniką haftu sutasz oraz ściegiem twisted herringbone. Zdjęcia miałam już w czasie pokazania Wam dwóch wcześniejszych naszyjników( pawia i złotego), ale był to prezent i nie godziło się zdradzać niespodzianki ;)
Wzór zainspirowany wcześniejszym szarym naszyjnikiem, bardzo z resztą podobnym, ale co to za przyjemność tworzyć coś identycznego ;)
Guzik otoczony szarym i srebrnym sutaszem w połączeniu z japońskimi koralikami toho, fire polish oraz szarą lawą. Sznur wykonany ściegiem twisted herringbone z toho w kolorze transparentnym, szarym, tęczowym i matowym. 4 w 1- uwielbiam ten kolor :)
Tył podszyty czarną alcantarą.
Wykonałam w końcu zdjęcia mojej ostatniej, osobistej biżuterii sutaszowej.
Tak wyglądałyśmy razem:
A tak, to co najważniejsze, sama biżuteria :)
Chabrowy i liliowy sutasz połączony z kryształami Swarovskiego rivoli i bicone w kolorze chabrowym. Dodatkowo japońskie toho i chabrowe oponki jadeitu. Całość zamocowana na srebrnych sztyftach.
W bransoletce dodałam jeszcze różowe rivoli oraz fire polish
Były też dwie identyczne bransoletki rzemykowe w kolorze beżowym
Bransoletka z czarno- czerwonego sutaszu i różne koraliki typu toho i fire polish. Zdjęcia zdecydowanie kiepskie, ale robione na szybko, zaraz przed przekazaniem biżuterii.
Druga bransoletka osobiście bardzo mi przypadła do gustu, na szczęście moich szkatułek, nie mogła u mnie zostać ;) Czarny i złoty sutasz połączony z różnymi rodzajami toho, fire polish oraz golden shadow bicone Swarovskiego.
Po dość pokaźnym poście pora odpocząć.
Jeszcze dodam, że zainspirowałam się ostatnio prześliczną i uwielbianą przeze mnie biżuterią Izzi oraz jej koralikowymi rozetkami. Zakupiłam odpowiednie materiały i po Nowym Roku pora na całkowite nowości :)
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam jeszcze przed nowościami na małą niespodziankę dla odwiedzających ;) to już niebawem...
Pozdrawiam !
42. Piękna Panna Młoda w komplecie z sutaszu
Muszę utworzyć osobny post na zaprezentowanie Wam przepięknej Panny Młodej Magdy.
Sam komplet prezentował się skromnie...
Dopiero Pani Magda dodała mu blasku i pełnej elegancji
Dziękuję bardzo za udostępnione zdjęcia.
Życzę dużo szczęścia i miłości pogłębiającej się z każdym dniem ! :)
Sam komplet prezentował się skromnie...
Dopiero Pani Magda dodała mu blasku i pełnej elegancji
Dziękuję bardzo za udostępnione zdjęcia.
Życzę dużo szczęścia i miłości pogłębiającej się z każdym dniem ! :)
poniedziałek, 25 listopada 2013
41. Biżuteryjkowy przełom- jesień/ zima
Nigdy nie przepadałam za brązowym i złotym, ale ostatnio zmieniłam zdanie.
Naszyjnik kolorystycznie jesienny, połączenie sutaszu z beadingiem.
Podwójny twisted herringbone wykonany z japońskich koralików toho inside- color złączony z elementem wykonanym haftem sutasz -w odcieniach brązu i pomarańczowego- i rozetką z koralików Twin od Preciosa całość uzupełniają Spike Beads, krzemień pasiasty i jeszcze kilka innych.
Wspomnienie ....soczysta jesień, która dawno temu się już skończyła...
Zamówienie było na szeroką bransoletę w kolorze zielono- pomarańczowym, moje wątpliwości co do tych kolorów rozwiały się już po pierwszych połączeniach. Szczerze nigdy nie próbowałam takich kombinacji, a w rezultacie bransoletka tak mi się spodobała, że zrobiłam kolczyki w takich kolorach- dla siebie :)
Trzy odcienie zieleni i trzy pomarańczowego sutaszu połączyłam z masą perłową, unakitem- który idealnie pasował do tej kolorystyki- i agatem trawionym. Do tego fire polish i toho. Kolczyki na złoconych biglach.
moje maluszki :)
Na koniec, coś na powitanie zimy za oknem :)
Kryształy Swarovskiego Sapphire, japońskie toho i fire polish... witaj zimo....
Mam w zanadrzu jeszcze naszyjnik, ale jest top secret- na razie :)
....a żeby nie było tak zimowo i mało optymistycznie małe (prywatne) pocieszenie, że biała pokrywa nie musi się kojarzyć z zimnem i drapaniem szyb ;) :P
Pozdrawiam gorąco !!!
Naszyjnik kolorystycznie jesienny, połączenie sutaszu z beadingiem.
Podwójny twisted herringbone wykonany z japońskich koralików toho inside- color złączony z elementem wykonanym haftem sutasz -w odcieniach brązu i pomarańczowego- i rozetką z koralików Twin od Preciosa całość uzupełniają Spike Beads, krzemień pasiasty i jeszcze kilka innych.
Wspomnienie ....soczysta jesień, która dawno temu się już skończyła...
Zamówienie było na szeroką bransoletę w kolorze zielono- pomarańczowym, moje wątpliwości co do tych kolorów rozwiały się już po pierwszych połączeniach. Szczerze nigdy nie próbowałam takich kombinacji, a w rezultacie bransoletka tak mi się spodobała, że zrobiłam kolczyki w takich kolorach- dla siebie :)
Trzy odcienie zieleni i trzy pomarańczowego sutaszu połączyłam z masą perłową, unakitem- który idealnie pasował do tej kolorystyki- i agatem trawionym. Do tego fire polish i toho. Kolczyki na złoconych biglach.
moje maluszki :)
Na koniec, coś na powitanie zimy za oknem :)
Kryształy Swarovskiego Sapphire, japońskie toho i fire polish... witaj zimo....
Mam w zanadrzu jeszcze naszyjnik, ale jest top secret- na razie :)
....a żeby nie było tak zimowo i mało optymistycznie małe (prywatne) pocieszenie, że biała pokrywa nie musi się kojarzyć z zimnem i drapaniem szyb ;) :P
Pozdrawiam gorąco !!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















