środa, 19 marca 2014

49. Nową kolekcję czas zacząć... Skórka, koraliki i kto wie co jeszcze :)

Witam Was

     Dzisiaj zaprezentuję Wam bransoletę z nowej kolekcji, która mam nadzieję w szybkim (ograniczonym jedynie pisaniem pracy dyplomowej...) tempie się rozrośnie o nowe wzory i połączenia.
     Ogólnie to powstała dzięki inspiracji Kreatywnego Kufra, który zorganizował kolejne mityczne wyzwanie pt. Lorelei.

http://kreatywnykufer.blogspot.com/2014/03/wyzwanie-tematyczne-mityczne-postacie.html


Była to piękna nimfa, która kusiła swym śpiewem, jak się okazuje, nieszczęsnych rybaków... Legenda dostępna np. <tutaj>

      Moja inspiracja się rozrosła, jako, że perły są dla mnie zbyt eleganckie na co dzień, a labradoryt kusi swoją magią ... Dalsza część legendy, autorstwa mojego:

"...Spienione, białe, pełne potęgi fale runęły na czarne jak smoła skały, litując się nad zbolałą duszą Lorelei zabierając ze sobą jej piękne ciało, złote włosy oraz usta uwalniające hipnotyzująco brzmiące pieśni, które dziesiątki razy ku rozpaczy rybaków niechybne skazywały ich na śmierć. Jednak zapomniały, w plątaninie swych biczy pochłonąć jej wszystkich, wyrzuconych w morze misternych pereł. Jedna, najokazalsza zaczepiła sie o skalną wyrwę i przez długie lata, dalej lśniła w blasku słońca i strugach deszczu przypominając o niebiańskiej nimfie.
     I tak, chociaż minęły już wieki od tego zdarzenia, gdy przepiękna Lorelei zaznała spokoju w wodach Renu, perła która zdołała przetrwać, przez lata leżąc w skalnej wyrwie, dalej  kusiła zbolałych mężczyzn swym blaskiem. Do czasu, gdy w końcu pokryła się cała złoto- zielonymi odmętami roślin, a przez to zabiła pamięć o kuszącej, pełnej wdzięku Lorelei, a rybacy odzyskali dawny spokój. Jednak ojciec nimfy- Ren- zagniewany tą sytuacją, wywołał niezwykle gwałtowną burzę, dzięki której zielona powierzchnia, w strugach ulewy wygładziła się i zmieniła się w krystaliczną taflę zielono- złotych refleksów, które teraz połyskując żywymi barwami w promieniach słońca na nowo kuszą biednych, już od pierwszego spojrzenia skazanych na niebyt rybaków. Ponieważ pragnienie pozyskania choćby namiastki ponętnej i zjawiskowej Lorelei, zaślepia ich i roztrzaskuje ich łodzie na czarnych i bezlitosnych skałach..."


       Na czarnych, lśniących i ostrych skałach ecoskórki, ugrzęzła perełka zamieniona z czasem w pełen blasku magiczny, zielono- złoty labradoryt, okolony setkami żyjących i połyskujących w słońcu japońskich koralików toho. Połączone zapięciem ze sznurków woskowanych, zaplecionych w splot makramowy- mój pierwszy w życiu :)

      Bądź, co bądź szaleństwo po dłuugim lenistwie, z materiałów z szalonego zamówienia -jeszcze grudniowego- nabrało 3 miesięcznej mocy do działania, bo nakupię cudeniek, a później nie ma czasu... Kadoro mnie wykończy...

      Pierwsza z serii "Lorelei" ecoskórka z koralikami toho :)

+ motywy roślinne


https://lh6.googleusercontent.com/-mU-4YrFGW84/UyTFnDdWg-I/AAAAAAAAC-E/XHJtZP9lFGE/w867-h650-no/DSCI2714.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-fmzjz_4mvZA/UyTFpoxHPwI/AAAAAAAAC-U/Vfwi5VeljeI/w867-h650-no/DSCI2719.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-HZMNfpwWkZw/UyTFqqlFuzI/AAAAAAAAC-c/X3Wo8gqvC70/w867-h650-no/DSCI2725.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-eGX4aFrliWk/UyTFr5vOOMI/AAAAAAAAC-w/tXvXehMj-SE/w867-h650-no/DSCI2727.JPG


https://lh4.googleusercontent.com/-nlAmmU0ogmc/UyTFtdAvaEI/AAAAAAAAC_A/z9IEGeNy76w/w867-h650-no/DSCI2729.JPG



https://lh6.googleusercontent.com/-o-31J4kqfI4/UyTFv9p9YEI/AAAAAAAAC_Y/wU7HnkpPhQg/w869-h650-no/DSCI2733.JPG

    Mam nadzieję na szybkie poszerzenie tej serii :)
Bransoletka moja osobista, jak wszystkie pierwsze "na próbę, bądź innowacyjne" ;)

Pozdrawiam !!

1 komentarz: