Witam
Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych techniką haftu sutasz, na warsztaty, które poprowadzę 30 kwietnia, w środę, o godzinie 18:00 w Galerii pod Glinianym Aniołem w Miejskim Domu Kultury w Lublińcu :)
Więcej informacji tutaj
Warsztaty będą obejmować podstawowe informacje o hafcie sutasz oraz wykonanie własnej biżuterii :)
Pierwsze materiały już mam- moje pierwsze szpule sutaszowej Pegi :)
Czekam jeszcze (mam nadzieje, że jutro mnie uszczęśliwią) na cudne minerały ze Skarbów Natury oraz na krawatki :)
Pozdrawiam Was i zapraszam na mój warsztatowy debiut :)
środa, 16 kwietnia 2014
środa, 2 kwietnia 2014
51. Wielkanocne jajko technika haftu sutasz :)
Witam
Dzisiaj przedstawiam Wam jajko Wielkanocne wykonane techniką haftu sutasz. Pozazdrościłam Weronice jej koralikowych, cudnych jajek i postanowiłam zrobić swoje sutaszowe.
Po trzech dniach wyszło mi takie coś ;)
I zawieszka do kompletu, które to kolczyki kiedyś w lato 2013 chyba zrobiłam ;)
Kolczyki 2013
Nowa zawieszka do kompletu
Mała zapowiedź drugiej bransolety z serii "Lorelei"... Czerwono- czarna, koral czerwony, toho i eco skórka:
Dzisiaj przedstawiam Wam jajko Wielkanocne wykonane techniką haftu sutasz. Pozazdrościłam Weronice jej koralikowych, cudnych jajek i postanowiłam zrobić swoje sutaszowe.
Po trzech dniach wyszło mi takie coś ;)
I zawieszka do kompletu, które to kolczyki kiedyś w lato 2013 chyba zrobiłam ;)
Kolczyki 2013
Nowa zawieszka do kompletu
Mała zapowiedź drugiej bransolety z serii "Lorelei"... Czerwono- czarna, koral czerwony, toho i eco skórka:
Pozdrawiam !
środa, 26 marca 2014
50. Ślubny komplet wykonany techniką haftu sutasz
Dzisiaj przedstawiam Wam drugą odsłonę kompletu ślubnego (projektowanego dla Pani Magdy jakiś czas temu). Tym razem Panną Młodą będzie Pani Monika, której komplet przedstawiam Wam poniżej.
Mam nadzieje że w czerwcu zobaczymy komplecik na pięknej Pannie Młodej :)
Sutasz ecru i pudrowy róż połączony z kryształami Swarovskiego koloru Crystal oraz Light Rose.
A na koniec troszkę wiosny posyłam Wam i życzę dużo słonecznych dni :)
Mam nadzieje że w czerwcu zobaczymy komplecik na pięknej Pannie Młodej :)
Sutasz ecru i pudrowy róż połączony z kryształami Swarovskiego koloru Crystal oraz Light Rose.
A na koniec troszkę wiosny posyłam Wam i życzę dużo słonecznych dni :)
środa, 19 marca 2014
49. Nową kolekcję czas zacząć... Skórka, koraliki i kto wie co jeszcze :)
Witam Was
Dzisiaj zaprezentuję Wam bransoletę z nowej kolekcji, która mam nadzieję w szybkim (ograniczonym jedynie pisaniem pracy dyplomowej...) tempie się rozrośnie o nowe wzory i połączenia.
Ogólnie to powstała dzięki inspiracji Kreatywnego Kufra, który zorganizował kolejne mityczne wyzwanie pt. Lorelei.
Była to piękna nimfa, która kusiła swym śpiewem, jak się okazuje, nieszczęsnych rybaków... Legenda dostępna np. <tutaj>
Moja inspiracja się rozrosła, jako, że perły są dla mnie zbyt eleganckie na co dzień, a labradoryt kusi swoją magią ... Dalsza część legendy, autorstwa mojego:
"...Spienione, białe, pełne potęgi fale runęły na czarne jak smoła skały, litując się nad zbolałą duszą Lorelei zabierając ze sobą jej piękne ciało, złote włosy oraz usta uwalniające hipnotyzująco brzmiące pieśni, które dziesiątki razy ku rozpaczy rybaków niechybne skazywały ich na śmierć. Jednak zapomniały, w plątaninie swych biczy pochłonąć jej wszystkich, wyrzuconych w morze misternych pereł. Jedna, najokazalsza zaczepiła sie o skalną wyrwę i przez długie lata, dalej lśniła w blasku słońca i strugach deszczu przypominając o niebiańskiej nimfie.
I tak, chociaż minęły już wieki od tego zdarzenia, gdy przepiękna Lorelei zaznała spokoju w wodach Renu, perła która zdołała przetrwać, przez lata leżąc w skalnej wyrwie, dalej kusiła zbolałych mężczyzn swym blaskiem. Do czasu, gdy w końcu pokryła się cała złoto- zielonymi odmętami roślin, a przez to zabiła pamięć o kuszącej, pełnej wdzięku Lorelei, a rybacy odzyskali dawny spokój. Jednak ojciec nimfy- Ren- zagniewany tą sytuacją, wywołał niezwykle gwałtowną burzę, dzięki której zielona powierzchnia, w strugach ulewy wygładziła się i zmieniła się w krystaliczną taflę zielono- złotych refleksów, które teraz połyskując żywymi barwami w promieniach słońca na nowo kuszą biednych, już od pierwszego spojrzenia skazanych na niebyt rybaków. Ponieważ pragnienie pozyskania choćby namiastki ponętnej i zjawiskowej Lorelei, zaślepia ich i roztrzaskuje ich łodzie na czarnych i bezlitosnych skałach..."
Na czarnych, lśniących i ostrych skałach ecoskórki, ugrzęzła perełka zamieniona z czasem w pełen blasku magiczny, zielono- złoty labradoryt, okolony setkami żyjących i połyskujących w słońcu japońskich koralików toho. Połączone zapięciem ze sznurków woskowanych, zaplecionych w splot makramowy- mój pierwszy w życiu :)
Bądź, co bądź szaleństwo po dłuugim lenistwie, z materiałów z szalonego zamówienia -jeszcze grudniowego- nabrało 3 miesięcznej mocy do działania, bo nakupię cudeniek, a później nie ma czasu... Kadoro mnie wykończy...
Pierwsza z serii "Lorelei" ecoskórka z koralikami toho :)
+ motywy roślinne
Mam nadzieję na szybkie poszerzenie tej serii :)
Bransoletka moja osobista, jak wszystkie pierwsze "na próbę, bądź innowacyjne" ;)
Pozdrawiam !!
Dzisiaj zaprezentuję Wam bransoletę z nowej kolekcji, która mam nadzieję w szybkim (ograniczonym jedynie pisaniem pracy dyplomowej...) tempie się rozrośnie o nowe wzory i połączenia.
Ogólnie to powstała dzięki inspiracji Kreatywnego Kufra, który zorganizował kolejne mityczne wyzwanie pt. Lorelei.
Była to piękna nimfa, która kusiła swym śpiewem, jak się okazuje, nieszczęsnych rybaków... Legenda dostępna np. <tutaj>
Moja inspiracja się rozrosła, jako, że perły są dla mnie zbyt eleganckie na co dzień, a labradoryt kusi swoją magią ... Dalsza część legendy, autorstwa mojego:
"...Spienione, białe, pełne potęgi fale runęły na czarne jak smoła skały, litując się nad zbolałą duszą Lorelei zabierając ze sobą jej piękne ciało, złote włosy oraz usta uwalniające hipnotyzująco brzmiące pieśni, które dziesiątki razy ku rozpaczy rybaków niechybne skazywały ich na śmierć. Jednak zapomniały, w plątaninie swych biczy pochłonąć jej wszystkich, wyrzuconych w morze misternych pereł. Jedna, najokazalsza zaczepiła sie o skalną wyrwę i przez długie lata, dalej lśniła w blasku słońca i strugach deszczu przypominając o niebiańskiej nimfie.
I tak, chociaż minęły już wieki od tego zdarzenia, gdy przepiękna Lorelei zaznała spokoju w wodach Renu, perła która zdołała przetrwać, przez lata leżąc w skalnej wyrwie, dalej kusiła zbolałych mężczyzn swym blaskiem. Do czasu, gdy w końcu pokryła się cała złoto- zielonymi odmętami roślin, a przez to zabiła pamięć o kuszącej, pełnej wdzięku Lorelei, a rybacy odzyskali dawny spokój. Jednak ojciec nimfy- Ren- zagniewany tą sytuacją, wywołał niezwykle gwałtowną burzę, dzięki której zielona powierzchnia, w strugach ulewy wygładziła się i zmieniła się w krystaliczną taflę zielono- złotych refleksów, które teraz połyskując żywymi barwami w promieniach słońca na nowo kuszą biednych, już od pierwszego spojrzenia skazanych na niebyt rybaków. Ponieważ pragnienie pozyskania choćby namiastki ponętnej i zjawiskowej Lorelei, zaślepia ich i roztrzaskuje ich łodzie na czarnych i bezlitosnych skałach..."
Na czarnych, lśniących i ostrych skałach ecoskórki, ugrzęzła perełka zamieniona z czasem w pełen blasku magiczny, zielono- złoty labradoryt, okolony setkami żyjących i połyskujących w słońcu japońskich koralików toho. Połączone zapięciem ze sznurków woskowanych, zaplecionych w splot makramowy- mój pierwszy w życiu :)
Bądź, co bądź szaleństwo po dłuugim lenistwie, z materiałów z szalonego zamówienia -jeszcze grudniowego- nabrało 3 miesięcznej mocy do działania, bo nakupię cudeniek, a później nie ma czasu... Kadoro mnie wykończy...
Pierwsza z serii "Lorelei" ecoskórka z koralikami toho :)
+ motywy roślinne
Mam nadzieję na szybkie poszerzenie tej serii :)
Bransoletka moja osobista, jak wszystkie pierwsze "na próbę, bądź innowacyjne" ;)
Pozdrawiam !!
sobota, 15 marca 2014
48. Zaległości po lenistwie
Po długim miesięcznym nic nie robieniu, wstawiam moje skromne zaległości.
Bransoletka rzemykowa ze złotymi koralikami wykonanymi z japońskich toho.
Następnie na pocieszenie- dla mnie- dwie pary maleństw wykonanych haftem sutasz z perełką pośrodku i skromnym "dyndelkiem" :)
...beżowe
i czarne...
Ostatni sutaszowy okaz zrobiony do kompletu do szerokiej jesiennej bransolety, którą może pamiętacie ;)
....dodatkowo zawieszka :)
Kolejne bransoleta zacznie nową serię biżuterii, która sobie wymyśliłam nie tak dawno temu...
Już za niedługo wspomniana premiera, mam nadzieję, że Wam się spodoba :)
Pozdrawiam, Marta
Bransoletka rzemykowa ze złotymi koralikami wykonanymi z japońskich toho.
Następnie na pocieszenie- dla mnie- dwie pary maleństw wykonanych haftem sutasz z perełką pośrodku i skromnym "dyndelkiem" :)
...beżowe
i czarne...
Ostatni sutaszowy okaz zrobiony do kompletu do szerokiej jesiennej bransolety, którą może pamiętacie ;)
....dodatkowo zawieszka :)
Kolejne bransoleta zacznie nową serię biżuterii, która sobie wymyśliłam nie tak dawno temu...
Już za niedługo wspomniana premiera, mam nadzieję, że Wam się spodoba :)
Pozdrawiam, Marta
środa, 22 stycznia 2014
47. Wyniki zabawy :) :)
Witajcie :)
Dzisiaj zasiadłam w końcu przy laptopie i miałam okazję wybrać- tradycyjnymi sposobami- zwycięzcę w moim pierwszym Candy :)
Późna pora, tak więc dokumentacja nie będzie jakoś super wyraźna, ale- co najważniejsze- widać wyraźnie zwycięzcę :)
Jest nim osoba z numerem komentarza 10 !!! Czyli "Aga Waleria" !!!
Zwycięzcy gratuluję :) :) i podziwiam za zdolności w decoupage, ponieważ ja niestety nie miałam do tego głowy- chociaż bardzo się starałam- a tak bardzo podobają mi się szczególnie kwieciste wzory na wszelakich przedmiotach :)
Bardzo proszę o przesłanie danych na maila: phalaenopsis3@op.pl :)
Pozdrawiam i już myślę o następnej zabawie :) z większą ilością niespodzianek, bo cóż to jest wybrać tylko jedną karteczkę ;)
Dzisiaj zasiadłam w końcu przy laptopie i miałam okazję wybrać- tradycyjnymi sposobami- zwycięzcę w moim pierwszym Candy :)
Jest nim osoba z numerem komentarza 10 !!! Czyli "Aga Waleria" !!!
Zwycięzcy gratuluję :) :) i podziwiam za zdolności w decoupage, ponieważ ja niestety nie miałam do tego głowy- chociaż bardzo się starałam- a tak bardzo podobają mi się szczególnie kwieciste wzory na wszelakich przedmiotach :)
Bardzo proszę o przesłanie danych na maila: phalaenopsis3@op.pl :)
Pozdrawiam i już myślę o następnej zabawie :) z większą ilością niespodzianek, bo cóż to jest wybrać tylko jedną karteczkę ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






